fbpx

Kiedy wysłać dziecko na obóz?

Jest to pytanie, które zadają sobie chyba wszyscy rodzice dzieci, które powoli zaczynają wchodzić w wiek szkolny. Nie ma na nie jednej dobrej odpowiedzi. Ponieważ tak na prawdę wszystko zależy od dziecka. Generalizujące odpowiedzi typu „dzieci mogą jeździć na obozy i kolonie od 6 roku życia” mogą okazać się krzywdzące. Dlatego radzimy każdy przypadek rozważyć indywidualnie. Najlepiej porozmawiać z organizatorem obozu i przedstawić swoje wątpliwości.

Czy to już właściwy moment?

Każde dziecko jest inne i dojrzewa w innym tempie. To, że nasza znajoma nie wysłała swojego 11-letniego syna na obóz czy kolonie, ponieważ myśli że sobie sam nie poradzi, nie znaczy że tak samo jest w naszym przypadku. Czasami na obozy jeżdżą już 6 oraz 7-latki, które świetnie się bawią i nie czują dyskomfortu nawet podczas obozu dwutygodniowego.

Jak więc sprawdzić czy nasze dziecko jest już gotowe? Najlepiej zacząć od obserwacji swojej pociechy oraz poruszać temat koloni i obozów. Zwróć uwagę, czy tęskni za rodzicami nawet podczas jednorazowego nocowania u kolegi lub koleżanki, czy może robi to chętnie i samo pyta czy w najbliższy weekend może zostać u przyjaciółki lub przyjaciela na nocowanie.

Czy moje dziecko nie jest za małe?

Wiek dziecka nie jest żadnym wyznacznikiem. Dziecko powinno czuć psychiczny komfort tego, że zbliża się obóz lub kolonie. Oczywiście prawie wszystkie dzieci bardzo tęsknią za swoimi rodzicami i bywają trudne momenty na obozach, ale to już rola opiekunów, aby umiejętnie odwrócić uwagę dzieci od tęsknoty za domem, i zwrócić na zabawę i integrację z rówieśnikami.

Czy na pewno poradzi sobie samo?

Zacznijmy od tego, że dziecko nigdy na obozie nie jest samo. Zawsze ma wsparcie w postaci opiekunów, którzy przeszli odpowiednie kursy aby dawać wsparcie psychiczne dzieciom, które mogą czuć się trochę zagubione na pierwszym wyjeździe.

Dobrym pomysłem na pierwszy wyjazd jest wysłać swoją pociechę z najlepszym przyjacielem lub przyjaciółką. Wiadomo że w znanym środowisku od razu będzie raźniej stawić czoła nowej przygodzie.

Co zrobić jeśli moje dziecko jest wycofane w środowisku rówieśników?

Na pewno sposobem na to nie jest unikanie rówieśników, ponieważ w ten sposób problem nie zniknie a może spowodować poważne konsekwencje i wycofanie ze środowiska na całe życie. Wiemy jak ważna jest komunikatywność w dorosłym życiu, a gdzie dziecko może uczyć się tego najlepiej jak nie w środowisku rówieśników?

Może warto pomyśleć o zmianie otoczenia dziecka. Wysłać na obóz dla dzieci, gdzie nie zna nikogo lub zna kogoś ale nie ze środowiska szkolnego, ponieważ często problem i blokada dziecka w komunikatywności rodzi się w szkole i w interakcji z rówieśnikami w klasie.

Pierwszy raz jest najważniejszy

Bardzo ważne jest aby pierwszy wyjazd był z odpowiednią firmą, która uwzględni to że każde dziecko jest inne i potrzebuje indywidualnego podejścia oraz ewentualnego wsparcia. Jeżeli mają Państwo obaw związany z tym jak wasza pociecha zareaguje na pierwszy w życiu samodzielny wyjazd dobrze byłoby poinformować opiekunów obozowych przed wyjazdem. Z taką informacją opiekun będzie dyskretnie wspierał podopiecznego zajmując jego myśli różnymi atrakcjami aby nie skupiał się na tęsknocie za domem.
Dziecko pozostawione same sobie i skupiające się na tym jak bardzo tęskni za rodzicami nie będzie odczuwało żadnej przyjemności z przebywania na obozie oraz powróci z uprzedzeniem do następnych wyjazdów.

Jak zainteresować dziecko wyjazdem?

Wybrać profil obozu taki, który zaciekawi nasze pociechy i łączy się z ich pasjami. Rozmawiać z dzieckiem o obozie i pytać je o zdanie, ponieważ to ono pojedzie na obóz a nie rodzice i to ono powinno się cieszyć na samą myśl o wyjeździe.

Dobrym sposobem jest włączyć dziecko w aktywne poszukiwanie obozu. Najpierw przejrzeć kilka ofert. Wyselekcjonować je według własnego uznania i kiedy mamy już kilka opcji pozwolić dziecku zdecydować, gdzie chciałoby jechać i co chciałoby robić na tym obozie aby czerpało z tego radość.

Czy nasze dziecko zadba samo o higienę na obozie?

Jest to zmartwienie wielu rodziców, szczególnie przy młodszych dzieciach, ale na pewno nie jest to bariera nie do przejścia. Jeżeli znajdziemy odpowiednią firmę z fajnym indywidualnym podejściem i profesjonalną kadrą, możemy ich poprosić o zwracanie szczególnej uwagi na aspekt higieny. Opiekunowie dopilnują aby dzieci pilnowały higieny w sposób właściwy i profesjonalny.

Jeżeli są jeszcze jakieś pytania na które ciężko znaleźć odpowiedź a nie zamieściliśmy ich w tym artykule napiszcie do nas a na pewno odpowiemy.

By |2016-12-28T23:09:22+00:00Kwiecień 15th, 2015|Obóz młodzieżowy|0 Comments

About the Author:

avatar
Marcin to jeden z braci pomysłodawców i założycieli Smile-Swim. Absolwent studiów magisterskich na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Można powiedzieć, że urodził się w wodzie. W młodości trenował pływanie w takich klubach jak Warszawianka, czy Polonia Warszawa. Oprócz pływania ma również inne pasje sportowe, posiada instruktora pływania, kulturystki, snowboardu, kitesurfingu i koszykówki oraz jest ratownikiem wodnym i kierownikiem wycieczek kolonijnych. Największą przyjemność sprawia mu praca z dziećmi i postępy jego podopiecznych. Dzieci go uwielbiają i nie ma takich, które nie chciałby pływać razem z nim.

Leave A Comment