fbpx

Relacja z obozu rowerowo-piłkarkiego
lipiec 2016

Jesteście ciekawi jak się bawimy obozie rowerowo-piłkarskim?
Każdego dnia dodajemy krótką relację naszych atrakcji,
oraz dodajemy nowe zdjęcia do galerii Google+.

Wszystkie zdjęcia

Dzień 1

Pierwszy dzień naszego obozu za nami! Wszyscy mamy jeszcze głowy pełne emocji, ale powoli już przyzwyczajamy się do nowego miejsca i trybu dnia.

Wczorajszy dzień był podróżniczo-organizacyjny, ale nie zabrakło czasu również na zabawę i poznawanie nowych znajomych! Podróż przebiegła bardzo sprawnie i na miejscu byliśmy już przed godziną 12:00. Szybko się rozpakowaliśmy i o 13:00 byliśmy już na dobrym domowym obiedzie. Po posiłku wróciliśmy do pokoi, aby trochę odpocząć po podróży oraz przygotować się do kolejnych zajęć!

Później byliśmy na spacerze, aby poznać lepiej ośrodek oraz przywitać się z pięknym jeziorem, które jest 200 m od nas. Całą grupą wzięliśmy udział w grach integracyjnych aby jak najlepiej się poznać podczas wspólnej zabawy w różnych formach.

Kolacja czekała na nas o godzinie 18:00, a później wspólnie na sali do gier i zabaw zrobiliśmy wizytówki i regulaminy, które będą zajmowały honorowe miejsce na drzwiach każdego pokoju.

Dzień 2

Drugi dzień naszego obozu za nami! Zajęcia ruszyły pełną parą! Zaraz po śniadaniu piłkarze ruszyli na mały rozruch, aby później potrenować swoją celność z łuku oraz procy i pograć w olbrzymie kolcki Jenga! (widzieliście filmik na FB?). Następnie rozpoczęli pierwszy profesjonalny trening piłkarski. Już został uzgodniony mecz z innym obozem, który również jest w naszym ośrodku, także motywacja do treningów wzrosła razy 1000!

W tym samym czasie rowerzyści pojechali na pierwszą wycieczkę wzdłuż linii brzegowej naszego pięknego jeziora i zrobili prawie 12km.

Po obiedzie czekała na nas kolejna super atrakcja czyli ścianka wspinaczkowa! Wszyscy mieli do pokonania po kilka razy 4 ściany o różnych stopniach trudności. Zabawa była przednia, a furorę robiło zjeżdżanie z samej góry na linie niczym sam James Bond!

W międzyczasie można było jeszcze potrenować łucznictwo. Grupa rowerowa rozegrała wyścigi rzędów, a wygrani zostali nagrodzeni słodkościami. W tym samym czasie piłkarze odbyli drugi trening doskonaląc swoją koordynacje.

Wszyscy zmęczeni i głodni poszliśmy na kolację, gdzie czekały na nas domowe zapiekanki, które zniknęły ze stołów z prędkością światła.

Na koniec dnia czekał klasyk naszych wyjazdów czyli gra w policjantów i złodziei. Niestety udało się rozegrać tylko kilka rund, ponieważ pogoda sprawiła nam niespodziankę i nie wiadomo skąd zaczął padać deszcz, dlatego musieliśmy przeprowadzić szybką ewakuację do pokoi i zarządzić ciepłą kąpiel i suszenie kurtek.

Generał Piotr jak nazwały dzieci Pana Piotrka (jeżeli ktoś nie wie skąd nazwa musi koniecznie zobaczyć zdjęcia), będzie musiał przełożyć starcie swoich żołnierzy na inny wieczór…

Dzień 3

Czas pędzi jak jakiś samochód wyścigowy. To już 3 dzień obozu za nami! I okazuje się, że każdy kolejny jest jeszcze lepszy od poprzedniego! Co dzisiaj robiliśmy?

Zaraz po śniadaniu podzieliliśmy się na 2 grupy. 1 grupa (piłkarska) poszła na trening z Panem Arturem, aby dalej doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. Później ruszyli na basen aby trochę się zrelaksować, ale jak to piłkarze ciężko im rozstać się z piłką, także tym razem Pan Daniel zorganizował im mecz piłki wodnej!

Grupa 2 czyli rowerzyści zaczęli dzień od doskonalenia swojej techniki jazdy poprzez pokonywanie różnego rodzaju przeszkód. Między innymi: slalom, jazda po cienkiej lince, jazda po krawężniku, podjazd pod górę, wjazd po schodach i wiele innych. Nasi rowerzyści super sobie poradzili ze wszystkimi przeszkodami, które im zafundowaliśmy. Później grupa rowerowa, również pobiegła na basen i tak samo jak piłkarze, nie odpuścili meczu piłki wodnej.

A po obiedzie i odpoczynku… Rowerzyści podzielili się na dwie grupy. Grupa młodsza miała zajęcia z teorii rowerowej gdzie nauczyli się jak zbudowany jest rower oraz jak nazywają się poszczególne elementy. Później przyszedł czas na praktykę czyli serwisowanie swoich rowerów i nauka łatania dziurawych dętek! Brudni, ale szczęśliwi spisali się na medal i po serwisie trzeba było zobaczyć jak działają nasze maszyny, także ustawiliśmy krótki slalom, gdzie na uczestników czekał mały konkurs z nagrodą tzn. wyznaczony odcinek, który trzeba było przejechać w NAJDŁUŻSZYM czasie…. tak tak dobrze napisałem. Chodziło o jak najwolniejsza jazdę i trening równowagi.

Grupa starsza rowerzystów wybrała się na długą przejażdżkę z Panem Marcinem i z panem Piotrem. Zrobili prawie 30 km wzdłuż linii brzegowej jeziora Piaseczno.

Po kolacji czekał nas spokojniejszy wieczór. Poszliśmy na spacer wzdłuż malowniczego jeziora a naszym celem był upragniony sklep, w którym dzieci zrobiły zapasy picia na najbliższe dwa dni. Oprócz sklepu mieliśmy jeszcze chwilę, aby pobawić się na bardzo nowoczesnym placu zabaw, gdzie furorę robiła tak zwana „tyrolka”.

Dzień 4

Oj działo się dzisiaj u nas działo 😉 ale wszystko po kolei! 😉

Jak zwykle dzień zaczęliśmy od wczesnego śniadania o godzinie 8:00 i z pełnymi brzuchami ruszyliśmy na zajęcia. Przed południem młodsza grupa rowerowa pojechała na dłuższą wycieczkę w pełnym składzie. Na rowerach spędzili prawie cały ranek. Koło godziny 12:00 zdążyli wrócić na długo wyczekiwaną dmuchaną kulę na wodzie 😉 , zabawa była przednia! Nawet niektórzy instruktorzy chcieli spróbować 😃

Grupa starszych rowerzystów razem z piłkarzami rano ruszyła na gry i zabawy prowadzone przez Pana Daniela oraz później na trening motoryczny przygotowany przez trenera Artura. Dzieciaki wyglądały na mocno zmęczone 😉. Następnie grupa rowerowa ruszyła na wodną kulę, a piłkarze zostali rozegrać jeden szybki mecz. Rowerzyści z grupy starszej skończyli zajęcia na basenie poszli na szkolenie z serwisowania roweru, gdzie poznali dużo przydatnych sztuczek serwisowych takich jak zmianę dętki w oponie, zdejmowanie kół, rozpinanie i czyszczenie hamulców oraz całego napędu, klejenie dziurawych dętek za pomocą łatek i wiele innych. Po serwisie rowerowym udało się rowerzystom rozegrać między sobą mały meczu piłki nożnej jako odmiana od dwóch kółek. W tym samym czasie piłkarze ruszyli na radosne harce w dmuchanej kuli 😉

Wszyscy zadowoleni i zmęczeni ruszyliśmy na obiad. Po obiedzie i odpoczynku starsza grupa rowerowa ruszyła na dłuższą wycieczkę wraz z Panem Marcinem i Panią Gabrysią, a piłkarze i młodsi rowerzyści zostali w ośrodku. Piłkarze ruszyli na porządny długi trening piłki nożnej a młodsi rowerzyści spędzali czas aktywnie na grach i zabawach oraz na konkursie budowli z piasku, gdzie nawet Pan Piotr dał się ponieść emocjom i dołączył do wspólnej zabawy tworząc razem z Mieszkiem przepiękny zamek!

Wieczorem po kolacji czekała nas wycieczka na lody ❤ oraz ponowna gra w policjantów i złodziei 😉 tym razem rozegrana bez przeszkód! 🙂

Dzień 5

Dzisiaj dzień zaczęliśmy od wspólnej zabawy dla wszystkich obozowiczów – MEGA planszówka! Planszą naszej gry był teren całego ośrodka :D na którym nasza kadra pochowała sprytnie ponad 100 pytań z różnych dziedzin. Były między innymi pytania o rowery i piłkę nożną, ale też kilka nietypowych jak np. który z braci Marcin czy Daniel jest starszy lub jak się nazywa Pani w sklepiku na terenie ośrodka – i wtedy trzeba było szybko pójść i się dowiedzieć. Po prawidłowej odpowiedzi następował rzut kostką i przesunięcie pionka na mniejszej planszy :)

Niestety to wszystko nie było takie łatwe ponieważ Pani Gabrysia rysując planszę zaplanowała kilka pułapek, które cofały zawodników na start ;). Kiedy wydawało się, że ktoś już prawie wygrał, to nagle następował zwrot akcji i znowu zmieniała się kolejność na planszy! Zabawa była przednia!

Później przed obiadem było jeszcze trochę innych gier i zabaw w dowolnym kształcie, aby każdy znalazł coś dla siebie :).

Dzisiaj świętowaliśmy również urodziny Pana Marcina na obozie. Dzieciaki zaśpiewali super STO LAT, które zainicjował nasz „stary” obozowicz, weteran Smile-Swim – Mieszko ;) ( zwany przez wszystkich Mieszko nasz koleżko) :D.

Zaraz po odpoczynku udaliśmy się na pierwsze porządne, długie plażowanie z kąpaniem w jeziorze :) W końcu było baaaaardzo ciepło :). W pewnym momencie plażowania opuściła nas grupa piłkarska, którą trener Artur zabrał na trening, a rowerzyści dalej lenili się nad jeziorem, regenerując siły ;). Lenistwo, nie trwało w nieskończoność i cała grupa rowerowa, tuż przed kolacją udała się spacerem do sklepu aby uzupełnić zapasy picia.

Po kolacji czekał nas długo wyczekiwany konkurs Karaoke! :D Śmiechu było, co nie miara ;). Występy naszych uczestników oceniała komisja w składzie Pani Gabrysia, Pan Piotr i Pan Artur.

Dzisiaj kolejny aktywny dzień przed nami, humory dopisują i można powiedzieć, że do powrotu do domu już niestety bliżej niż dalej, ale staramy się o tym na razie nie myśleć. ;).

Dzień 6

Dzisiaj było bardzo dużo atrakcji i śmiechu :D. Zaraz po śniadaniu ruszyliśmy w trzech różnych kierunkach.

Grupa piłkarska ruszyła na boisko, gdzie najpierw odbył się trening, a później aż 3 konkursy :). Pierwszy polegał na precyzyjnych strzałach w wyznaczone miejsca bramki, drugi na precyzyjnym prowadzeniu piłki, a ostatni na doskonałych podaniach do kolegi. Wszystkie 3 konkursy wyłoniły najlepszych piłkarzy, którzy zostali nagrodzeni małymi słodkościami!

W tym samym czasie starsza grupa rowerowa pojechała na MEGA wycieczkę i zrobiła ponad 30 km. Dojechali tak daleko, że aż znaleźli się w innym województwie ;) ( kujawsko-pomorskim ). W tym samym czasie młodsza grupa rowerowa pod czujnym okiem Pana Daniela w pobliskim lesie trenowała swoją technikę jazdy pod górkę i z górki. Była też nauka przechwytywania bidonu w strefie bufetowej i analiza dobierania odpowiedniej ścieżki ;).

Po powrocie do ośrodka ale jeszcze przed obiadem odbył się konkurs papierowych samolotów! Były dwie nagradzane kategorie. Pierwsza to oczywiście najdłuższy lot samolotu a druga to najładniejszy samolot. Emocji było co nie miara! Koniecznie zobaczcie na zdjęciach.

Po obiedzie i odpoczynku czekała nas długo wyczekiwana atrakcja, czyli walka gladiatorów oraz sumo! Tutaj to dopiero się zaczęły emocje! Dzieci walczyły honorowo i do końca, mając przy tym mnóstwo radości! Jednak największym zainteresowaniem cieszyła się walka końcowa dwóch organizatorów obozu czyli braci Marcina i Daniela! Dzieci im nie odpuściły i musiało dojść do bratobójczej walki! ;) Daniel okazał się lepszy w roli sumo :D a Marcin sprawdził się lepiej jako gladiator!

Przed kolacją poszliśmy jeszcze nad jezioro, gdzie rozegrany został turniej „rzucanki” plażowej.

Po pysznych naleśnikach udaliśmy się do sali multimedialnej, gdzie czekał na nas długo zaplanowany film! Idealnie wstrzeliliśmy się w moment, ponieważ akurat przyszła jakaś przelotna chmurka i zaczęło delikatnie padać, a my w tym czasie wcinaliśmy popcorn i oglądaliśmy super film!

Na sam koniec czekał nas spacer świetlików :) dzieci dostały od instruktorów świecące patyczki. Jedni udawali, że są wojownikami z Gwiezdnych Wojen a inni, że mają różdżki jak Harry Potter. Przespacerowaliśmy się, nad jezioro aby popatrzeć na nie w innym, nie znanym do tej pory świetle. Udało nam się nawet ułożyć piękne logo Smile-Swim ;). Na sam koniec, kiedy dzieci już się kąpały i szykowały do spania Pan Daniel zamienił się w świecącego robota :D efekty można podziwiać na zdjęciach!

 

Dzień 7

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od wielu atrakcji na raz. Wszystkie grupy pozostały w ośrodku i głównym punktem programy był park linowy! Wszyscy świetnie sobie poradzili z pokonywaniem przeszkód umieszczonych bardzo wysoko nad ziemią, a nagrodą za przejście całego parku był zjazd na linie!

Zaraz po śniadaniu wydarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz, czyli odśpiewanie STO LAT dla naszej jubilatki Zosi, oraz wręczenie jej specjalnej urodzinowej koszulki Smile-Swim!

Podczas gdy jedna grupa obozowiczów bawiła się w parku linowym reszta dziaciaków korzystała z innych atrakcji. Do naszej dyspozycji był między innymi minigolf, trampolina oraz pole do badmintona! Cały czas działo się coś ciekawego! Znalazło się również sporo śmiałków, którzy stanęli do konkursu rysowania kredą po chodniku, dzięki czemu powstało dużo pięknych dzieł!

Po obiedzie i regeneracji rowerzyści całą grupą ruszyli w teren, aby stanąć do pierwszego z etapu zawodów czyli slalomu na czas. Zostali podzieleni na 3 kategorie w zależności od wieku i umiejętności tak aby zawody były sprawiedliwe. Nad wszystkim czuwało aż 3 sędziów: Pan Marcin, Pan Piotrek oraz Pani Gabrysia.

W tym samym czasie grupa piłkarska trenowała w nietypowych warunkach tzn. na piaszczystym boisku, aby poprawić kontrolowanie piłki oraz lepiej wyczuć piłkę gołą stopą. Na szczęście pogoda sprzyjała takiej formie treningu :).

Po wszystkich emocjach i małym odpoczynku udaliśmy się na kolację, po której czekała nas niespodzianka dla całego obozu, czyli imprezka urodzinowa Zosi. Było dużo tańców i zabaw do muzyki poprowadzonych przez niezawodnego Pana Piotra! (Pan Daniel wykorzystał limit dziennego oddychania pompując ponad 60 balonów, kiedy inni byli na zajęciach ;) ).

Na sam koniec wjechał pyszny tort ze świeczką oraz druga część prezentu dla Zosi :) Mamy nadzieję, że urodziny się jej podobały i będzie je długo i dobrze wspominać! Rzadko ma się, aż tylu urodzinowych gości! ;)

To na tyle, jeżeli chodzi o wrażenia z wczoraj :) zaczynamy kolejny dzień! Gotowi do działania! :)

Dzień 8

Dzisiaj znowu było dużo emocji i dobrej zabawy! Dzień zaczęliśmy trochę już standardowo, czyli piłkarze poszli z trenerem Arturem na boisko aby odbyć kolejny już trening piłki nożnej :), a rowerzyści tym razem całą grupą udali się na wycieczkę dookoła jeziora Lidzbarskiego.

Tuż przed obiadem obie grupy połączyły się, aby udać się wspólnie na szybkie plażowanie, ponieważ pogoda dopisywała. Na plaży jedni się kąpali a inni grali w baloniadę :) – podzieleni na drużyny musieli przerzucać za pomocą ręczników balony pełne wody ;), niektórzy trochę zmokli :p. Niestety ani jeden balon nie przetrwał tej zabawy :).

Po obiedzie i odpoczynku ruszyliśmy do lasu narobić trochę hałasu :). Na początek fajny spacer w miłym otoczeniu oraz gra „partyzant patrzy”. Dzieci musiały w określonym momencie zbiegać z drogi leśnej w krzaki, a generał Piotrek patrzył kogo widzi z drogi, a komu udało się dobrze schować.

Później podzieliliśmy się na dwie drużyny i zbudowaliśmy dwie super bazy (szałasy) tak aby do każdego weszła cała drużna :). Udało się! Kiedy bazy były gotowe instruktorzy przyozdobili je flagami i zagraliśmy w grę „dwie flagi”, gdzie jedna drużyna musiała ukraść flagę drugiej :). Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do ośrodka prosto na kolację.

Po posiłku czekała nas jeszcze gra w szczura ;). Pan Marcin nakręcił cały obóz do wspólnych zmagań, a dzieci dawały z siebie wszystko. Dzieci grały również w dużą skakankę gdzie biły rekordy skakania bez żadnej skuchy!

Na sam koniec była ZUMBA! Na początku dzieciaki były trochę nieśmiałe, ale jak już poczuły zew muzyki to bawiły się świetnie. Było dużo wygibasów, aż do ciszy nocnej.

Dzień był tak aktywny, że wszyscy wieczorem padli jak zabici :).

Dzień 9

Dzisiaj podzieliliśmy się znowu na 3 grupy. Najstarsi rowerzyści pojechali rano w teren aby przeprowadzić drugą część zawodów, czyli jazda indywidualna po górkach na czas! Po zawodach wrócili do ośrodka i szybko udali się na Quady! Młodsi rowerzyści dzień rozpoczęli od quadów :), aby później mieć czas na basen, jako że pogoda zrobiła nam się naprawdę wakacyjna ;)

Dla piłkarzy jak to określił Trener Artur był to „meczowy poniedziałek”, ponieważ czekało ich kilka godzin spędzonych na boisku. Rano mieli sparing z innym obozem i dostali cenną lekcję gry w piłkę, od drużyny piłkarskiej z Lublina, ale walczyli dzielnie i za to im chwała! Należy wziąć pod uwagę fakt, że tama drużyna gra również w Lublinie, a nasi zawodnicy trenują razem tylko 9 dni :). Po sparingu, piłkarze również poszli pośmigać na quadach!

Po pysznym obiedzie i odpoczynku podzieliliśmy się na dwie grupy. Starsi rowerzyści i piłkarze poszli na wspólny trening piłkarski oraz na zorbing (wielka dmuchana kula dla niewtajemniczonych ;) ). W międzyczasie, każdy mógł znaleźć również coś dla siebie w postaci: łuków, frisbee, piłki do kosza, rzucanki i wielu innych. Młodsi rowerzyści pojechali zaś rozegrać drugi etap zawodów rowerowych, ale w trochę łatwiejszych warunkach niż starsi ;). Później również dołączyli do reszty na zorbing.

Po kolacji czekała nas kolejna dawka emocji! Mianowicie rowerzyści, rzucili piłkarskie wyzwanie naszym piłkarzom! Mecz był niesamowity, tak samo jak doping! Rowerzyści nadrabiali walecznością i byli niesieni dopingiem (dziękujemy wspaniałym czirliderkom) i dzięki temu w regulaminowym czasie gry skończyło się 4:4, ale niestety w karnych musieli uznać wyższość piłkarzy, którzy wykonywali je bezbłędnie! Mieli również świetnego bramkarza, czyli Igora!

Na wygranych, czyli piłkarzy czekało jeszcze jedno wyzwanie! Mecz z kadrą Smile-Swim! ;) Na szczęście kadra uratowała honor rowerzystów i dzięki wspaniałej grze Pani Gabrysi, która prawie skolekcjonowała hattricka ;) wygrali z piłkarzami. Gola na wagę zwycięstwa zdobył nie kto inny jak trener Artur ;) pięknymi nożycami! Przegrać w takim stylu to nie wstyd ;)!

Na sam koniec, tuż przed spaniem zostały również ogłoszone wyniki konkursu czystości. Wygrała Michalina z Julką, które uwaga, uwaga… zdobyły 40 na 40 możliwych punktów! W nagrodę dziewczyny będą miały jutro rano serwowane śniadanie do łóżka, przez naszą kadrę i będą mogły pospać trochę dłużej ;)…

Dzień 10

Dzień 10 naszego obozu rozpoczęliśmy oczywiście od śniadania, ale dwie osoby, które wygrały konkurs czystości zjadły je w trochę innych warunkach niż reszta :). Podczas gdy my wstaliśmy o 7:15 i o 8 szliśmy na śniadanie, one smacznie jeszcze spały i dostały śniadanie do łóżka dopiero o godzinie 9:00 ( takim to dobrze )! Morał z tej bajki jest taki, że warto sprzątać w pokojach i walczyć w naszych konkursach :).

Zaraz po śniadaniu odbył się najważniejszy turniej piłkarski, czyli dwie drużyny piłkarskie, sprawiedliwie podzielone przez trenera Artura! Mecz był bardzo wyrównany, ale ostatecznie jedna z drużyn wygrała, w regulaminowym czasie gry 4:2! Oczywiście nie zabrakło emocji i niewykorzystanego rzutu karnego! Dziękujemy również kibicom, którzy byli wspaniali :).

Po meczu, wszyscy obozowicze podzielili się na dwie grupy. Pierwsza poszła na strzelnicę, gdzie miała okazję sprawdzić swoją celność, zarówno z broni długiej, jak i krótkiej, a na sam koniec został rozegrany turniej strzelecki! Druga grupa poszła trenować swoją równowagę na segway-u! Było sporo śmiechu i dobrej zabawy!

Po obiedzie nadszedł czas na odpoczynek, pakowanie oraz podsumowanie obozu :). Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe koszulki oraz dyplomy. Piłkarze zostali udekorowani za mecz, a najlepszy piłkarz obozu, czyli Piotrek dostał puchar oraz pamiątkową – piłkę podpisaną, przez wszystkich kolegów!

Rowerzyści byli wyróżnieni w trzech kategoriach wiekowych i pierwsze trzy miejsca otrzymały super nagrody rzeczowe a dla najlepszych rowerzystów również czekały puchary. Pozostali rowerzyści dostali pamiątkowe medale za super walkę na trudnych trasach ;). Po rozdaniu wszyscy w pamiątkowych koszulkach poszliśmy pożegnać się z jeziorem :). Był czas na pamiątkowe zdjęcia i ostatnie dotknięcie wody :).

Po kolacji, czekało nas już niestety tylko pakowanie, ale miłą niespodzianką na koniec było ognisko! Pyszne kiełbaski pieczone na ogniu, oraz dużo śmiechu ponieważ koniec obozu jest równoznaczny z występami artystycznymi!

I tak właśnie kończy się nasza przygoda w Lidzbarku Welskim! Ale spokojnie ;), pokażemy jeszcze jak potrafi się bawić ekipa Smile-Swim w Pięknej Górze w połowie sierpnia! ;) Do zobaczenia i usłyszenia :)

By |2016-12-28T23:09:08+00:00Lipiec 18th, 2016|Aktualności, Obóz młodzieżowy|2 komentarze

About the Author:

avatar
Daniel to pomysłodawca i założyciel Smile-Swim. Student Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie na kierunku Fizjoterapii. Instruktor pływania i opiekun kolonijny. Od najmłodszych lat związany z wodą i rowerem. Każdą wolną chwilę poświęca na rozwijanie swoich pasji. Uwielbia pracę z dziećmi, ale również chętnie podejmuje wyzwanie, aby nauczyć pływać dorosłych. Przez swoje studia ogląda świat i ludzi z trochę innej perspektywy. Patrząc na człowieka oprócz chowającej się w ciele osobowości widzi, również skrywające się mięśnie, kości, więzadła wszystko co po ukończeniu studiów będzie mógł naprawić. Zachęca wszystkich do uprawiania sportu, ponieważ wie jak pozytywny wpływ ma on na zdrowie i ciało człowieka.

2 komentarze

  1. avatar
    Marcin 19 lipca 2016 at 07:11 - Reply

    A w domu mam teraz ciszę i spokój bez potwora :) Nie wracajcie za szybko do Warszawy.

    • avatar
      Daniel Marciniak 21 lipca 2016 at 11:52 - Reply

      :) niestety już coraz bliżej powrotu, nam się to też nie podoba :(

Leave A Comment